Przejdź do treści

Jak radzisz sobie ze stresem, czyli presja w konkretach

Nie mów, że stres cię nie dotyczy. Przyznaj, że stresujące sytuacje się zdarzają, opisz jedną konkretną z pracy i pokaż, co wtedy zrobiłeś: jak ustaliłeś priorytety, z kim rozmawiałeś, jaki był efekt. Dodaj jeden nawyk, który pomaga ci na co dzień. Rekruter sprawdza metodę, a nie odporność na wszystko.

"Jak radzi sobie Pan/Pani ze stresem?" albo "Jak pracuje Pan/Pani pod presją czasu?" pada na rozmowach do wielu zawodów: w sprzedaży, obsłudze klienta, finansach, logistyce, ochronie zdrowia czy IT. Pracodawca chce wiedzieć, co się stanie, gdy w piątek po południu wszystko zacznie się sypać.

Pracownik spokojnie organizuje zadania przy zbliżającym się terminie


Co tak naprawdę sprawdza rekruter?

To pytanie ma kilka warstw:

  • Czy znasz swoje reakcje? Osoba, która mówi "nigdy się nie stresuję", albo nie mówi prawdy, albo nie zna siebie.
  • Czy masz metodę? Rekruter chce usłyszeć, co konkretnie robisz: planujesz, dzielisz zadania, rozmawiasz z przełożonym.
  • Czy stres nie przenosi się na innych? W zespole liczy się to, czy pod presją zachowujesz kulturę w kontakcie z ludźmi.
  • Czy wytrzymasz realia tej pracy? Jeśli stanowisko oznacza zamknięcia miesiąca, sezon albo dyżury, pytanie jest bardzo praktyczne.

Jak zbudować odpowiedź?

Metoda Epimoni na pytanie o stres to trzy elementy: przyznanie, konkretna sytuacja i codzienny nawyk.

Dobra odpowiedź ma trzy elementy:

1. Krótko przyznaj, że stres się zdarza. Jedno zdanie, bez dramatyzowania.

2. Opowiedz jedną konkretną sytuację. Najlepiej według metody STAR: sytuacja, zadanie, działanie, rezultat. Najwięcej czasu poświęć działaniu.

3. Dodaj nawyk, który pomaga ci na co dzień. Lista zadań na rano, rozmowa z przełożonym o priorytetach, przerwa na spacer, sport po pracy. Coś prawdziwego.

Wskazówka

Wybierz sytuację, która przypomina realia stanowiska. Jeśli aplikujesz do księgowości, opowiedz o zamknięciu roku, a nie o stresie przed maturą.


Przykłady odpowiedzi

Przykład 1: księgowa, zamknięcie roku

"Najwięcej presji mam w styczniu i lutym, przy zamknięciu roku. Dwa lata temu w trakcie zamknięcia rozchorowała się druga osoba z działu i zostałam z całością sama, na dwa tygodnie przed terminem złożenia sprawozdań. Pierwszego dnia rozpisałam wszystkie zadania z datami i poszłam z tą listą do dyrektora finansowego. Ustaliliśmy, co mogę przesunąć, a co biuro rachunkowe przejmie na kilka dni. Zdążyliśmy dzień przed terminem. Od tamtej pory na początku każdego zamknięcia robię taką listę, nawet jeśli wszyscy są na miejscu."

Przykład 2: konsultant infolinii

"Stres pojawia się, gdy klient jest bardzo zdenerwowany, a ja nie mogę od razu rozwiązać problemu. Mam na to prosty sposób: najpierw pozwalam mu powiedzieć wszystko do końca, nie przerywam, a potem streszczam jednym zdaniem, co zrozumiałem. Klient czuje, że go słucham, i rozmowa się uspokaja. Po trudnej rozmowie biorę dwie minuty przerwy, zanim odbiorę następną, jeśli kolejka na to pozwala."

Przykład 3: programista, awaria produkcyjna

"W zeszłym roku po wdrożeniu przestały działać płatności w sklepie klienta, w sobotę rano. Najpierw z drugą osobą z zespołu ustaliłem, kto szuka przyczyny, a kto informuje klienta co pół godziny, bo cisza stresuje klienta bardziej niż zła wiadomość. Wycofaliśmy zmianę w czterdzieści minut, a przyczynę naprawiliśmy w poniedziałek. Po tej sytuacji zaproponowałem listę kontrolną przed wdrożeniami w piątki i od tamtej pory nie mieliśmy podobnej awarii."


Słaba i dobra odpowiedź

Słaba odpowiedź

"Stres mnie motywuje. Najlepiej pracuję pod presją, nigdy nie tracę głowy."

Bez przykładu brzmi to jak hasło. Do tego "najlepiej pracuję pod presją" może sugerować, że wszystko odkładasz na ostatnią chwilę.

Dobra odpowiedź

"Presja czasu zdarza się w mojej pracy co tydzień, bo zamykamy dostawy w piątek. Najbardziej pomaga mi to, że w poniedziałek rano ustalam z kierownikiem trzy najważniejsze rzeczy na tydzień. Jeśli coś pilnego wypada w środku tygodnia, wiem od razu, co mogę przesunąć, i mówię o tym, zamiast próbować zrobić wszystko naraz."


Jak dopasować odpowiedź do stanowiska?

Stres w każdym zawodzie wygląda inaczej, więc i przykład powinien być inny:

  • sprzedaż: koniec kwartału i plan do domknięcia, trudne negocjacje z klientem;
  • finanse i księgowość: zamknięcie miesiąca, kontrola, termin złożenia deklaracji;
  • logistyka i produkcja: opóźniona dostawa, awaria maszyny, braki kadrowe na zmianie;
  • obsługa klienta: zdenerwowany rozmówca, długa kolejka połączeń;
  • IT: awaria na produkcji, wdrożenie z krótkim terminem;
  • ochrona zdrowia: sytuacja nagła, kilku pacjentów naraz.

Jeśli zmieniasz branżę, wybierz sytuację z dotychczasowej pracy, która jest najbardziej podobna, i nazwij to podobieństwo wprost.


Czego unikać?

Czego unikać

Nie opowiadaj o sytuacjach, w których stres wziął górę i zachowałeś się źle, chyba że wyraźnie pokażesz, czego cię to nauczyło. I nie mów o problemach zdrowotnych: nie masz obowiązku o nich informować na rozmowie kwalifikacyjnej.

Inne błędy:

  • "nie stresuję się": rekruter w to nie uwierzy;
  • przykład bez działania: "było ciężko, ale jakoś daliśmy radę";
  • obwinianie innych: "stres był, bo kierownik źle zaplanował projekt";
  • tylko sposoby prywatne: joga i bieganie to dobry dodatek, ale nie zastąpią metody w pracy.

Pytania pokrewne

Rekruterzy pytają o stres na wiele sposobów. Ta sama przygotowana historia przyda ci się przy pytaniach:

  • "Proszę opowiedzieć o sytuacji, gdy nie zdążył Pan z terminem."
  • "Co robi Pani, gdy ma za dużo zadań naraz?"
  • "Jak reaguje Pan na krytykę?"
  • "Proszę opisać najtrudniejszy dzień w pracy."

Przy każdym z nich zasada jest ta sama: konkretna sytuacja i to, co zrobiłeś. Pytanie o nadmiar zadań często przechodzi w pytanie o rozwiązywanie problemów. Jeśli rekruter zapyta o twoje słabe strony, a ty masz tendencję do brania wszystkiego na siebie pod presją, możesz połączyć te tematy. Więcej na ten temat w artykule o mocnych i słabych stronach.


A co ze stresem na samej rozmowie?

Rekruter wie, że rozmowa kwalifikacyjna jest stresująca, i nie oczekuje, że będziesz całkowicie rozluźniony. Jeśli zabraknie ci słowa, możesz powiedzieć: "Proszę dać mi chwilę na zastanowienie". To normalne i pokazuje, że myślisz, zanim mówisz. Najlepszym sposobem na stres przed rozmową jest przećwiczenie odpowiedzi na głos, na przykład w symulatorze rozmowy kwalifikacyjnej Epimoni.


Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę przyznać, że stres mi czasem przeszkadza?

Tak, pod warunkiem że pokażesz, co z tym robisz. "Kiedyś przy dużej presji wszystko robiłem sam, dziś najpierw ustalam priorytety z zespołem" to dobra, szczera odpowiedź.

Jaki przykład wybrać, jeśli nie mam doświadczenia zawodowego?

Sesja egzaminacyjna, obrona pracy, projekt zespołowy z krótkim terminem, praca dorywcza w sezonie. Ważne, żeby była konkretna sytuacja i twoje działanie.

Czy mówić o metodach relaksacyjnych?

Możesz, jako dodatek na końcu. Główna część odpowiedzi powinna dotyczyć tego, jak organizujesz pracę pod presją.

Co jeśli praca, na którą aplikuję, jest bardzo stresująca?

Tym bardziej przygotuj przykład z podobnej sytuacji. Możesz też zapytać rekrutera, jak wygląda najbardziej intensywny okres w roku. To pokazuje, że podchodzisz do tematu realistycznie.

Przećwicz to w praktyce

Wykorzystaj wskazówki z tego artykułu w darmowym narzędziu Epimoni: Uruchom symulator rozmowy kwalifikacyjnej