Przejdź do treści

"Ile Pan teraz zarabia?", czyli pytanie, które powinno zniknąć

Od 24 grudnia 2025 roku pracodawca nie powinien pytać kandydata o obecne ani poprzednie wynagrodzenie. Jeśli pytanie mimo to padnie, nie musisz odpowiadać: uprzejmie przekieruj rozmowę na swoje oczekiwania i wartość stanowiska. Twoja obecna pensja nie mówi nic o tym, ile jest warta nowa praca, a podana staje się kotwicą dla całej negocjacji.

Przez lata "ile Pan teraz zarabia?" było standardowym pytaniem w polskich rekrutacjach. Rekruterzy pytali o to w formularzach, przez telefon i na rozmowach. Nowelizacja Kodeksu pracy, która wdraża część unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń, wprost tego zakazuje. Przyzwyczajenia zmieniają się jednak wolniej niż przepisy.

Kandydat zastanawia się, jak odpowiedzieć na pytanie o obecne zarobki


Na czym polega ta taktyka?

Pytanie o obecne zarobki to klasyczna technika kotwiczenia. Jeśli powiesz, że zarabiasz 8000 zł brutto, rekruter zaproponuje 9000 zł i przedstawi to jako dobrą podwyżkę, nawet jeśli budżet stanowiska wynosi 12 000 zł. Twoja obecna pensja staje się punktem odniesienia zamiast wartości rynkowej stanowiska.

Taktyka szczególnie szkodzi osobom, które obecnie zarabiają poniżej rynku: absolwentom, osobom po przerwie w karierze, pracownikom małych firm i, statystycznie częściej, kobietom. Właśnie dlatego dyrektywa unijna ją zakazuje.


Co mówią przepisy?

Od 24 grudnia 2025 roku pracodawca:

  • nie może pytać kandydata o jego obecne ani poprzednie wynagrodzenie;
  • musi przekazać kandydatowi informację o wynagrodzeniu początkowym lub jego przedziale: w ogłoszeniu, przed rozmową albo przed zawarciem umowy.

Przepisy dotyczą rekrutacji do pracy na umowę o pracę. Więcej szczegółów znajdziesz w artykule o jawności wynagrodzeń, a w razie wątpliwości warto sprawdzić informacje Państwowej Inspekcji Pracy.

Pytanie o oczekiwania jest dozwolone

Zakaz dotyczy pytania o historię zarobków. Pytanie "jakie są Pana oczekiwania finansowe?" nadal jest w pełni dozwolone i warto mieć na nie gotową odpowiedź.


Jak odpowiedzieć?

Metoda Epimoni na to pytanie to "uprzejmie, przyszłość, kwota": nie odmawiaj ostro, przenieś rozmowę z przeszłości na przyszłość i podaj swoje oczekiwania.

Dobra odpowiedź

"Wolałbym rozmawiać o tym, ile jest warte to stanowisko, bo zakres obowiązków jest inny niż w mojej obecnej pracy. Moje oczekiwania to 11 000 zł brutto miesięcznie na umowie o pracę. Czy mieści się to w Państwa przedziale?"

Dobra odpowiedź, wersja z odwołaniem do przepisów

"Rozumiem, że to pytanie było kiedyś standardem, ale od grudnia pracodawcy już o to nie pytają. Chętnie natomiast powiem, jakie mam oczekiwania: od 10 500 do 11 500 zł brutto."

Druga wersja jest bardziej bezpośrednia. Użyj jej, jeśli rekruter nalega, i zawsze spokojnym tonem.

Słaba odpowiedź

"No… teraz mam 7200 brutto, ale chciałabym więcej."

Kandydatka podaje kotwicę, od której rekruter zacznie liczyć ofertę. Do tego "chciałabym więcej" nie zawiera żadnej kwoty.


Przykład rozmowy

Przykład: rozmowa telefoniczna z rekruterką

Rekruterka: "Zanim przejdziemy dalej, ile obecnie Pani zarabia?"

Kandydatka: "Wolałabym rozmawiać o tym stanowisku, bo zakres jest szerszy niż w mojej obecnej pracy: dochodzi prowadzenie dwóch osób i rozliczenia z zagranicznymi spółkami. Moje oczekiwania to 12 000 zł brutto miesięcznie."

Rekruterka: "Rozumiem. Nasz przedział to 10 500 do 12 500 zł brutto, więc mieści się Pani w nim."

Kandydatka: "Świetnie, w takim razie chętnie przejdę do kolejnego etapu."

Kandydatka nie odmawia wprost, tylko pokazuje, dlaczego jej obecna pensja nie jest dobrym punktem odniesienia, i od razu podaje konkretną kwotę. Rekruterka dostaje to, czego potrzebuje, czyli informację, czy kandydatka mieści się w budżecie.


Co jeśli pytanie jest w formularzu?

Część firm nie zaktualizowała jeszcze formularzy aplikacyjnych. Jeśli widzisz pole "obecne wynagrodzenie":

  • jeśli nie jest obowiązkowe, zostaw je puste;
  • jeśli jest obowiązkowe, możesz wpisać swoje oczekiwania albo "do omówienia", jeśli system na to pozwala;
  • jeśli nie da się go ominąć, możesz uprzejmie napisać do rekrutera, że wolisz podać oczekiwania.

Brak odpowiedzi na to pole nie powinien wpływać na ocenę twojej kandydatury, a formularz z takim pytaniem mówi coś o tym, jak firma podchodzi do nowych przepisów.


A rekruter z agencji albo przy B2B?

Rekruterzy z agencji czasem pytają o obecne zarobki, żeby "dobrze dopasować oferty". Zasada jest ta sama: podaj oczekiwania, nie historię. Przy rekrutacjach na kontrakt B2B przepisy Kodeksu pracy nie mają zastosowania, ale logika kotwiczenia działa identycznie, więc i tu lepiej mówić o stawce, której oczekujesz, a nie o tej, którą masz.


Czego unikać?

Czego unikać

Nie kłam o obecnych zarobkach. Jeśli podasz zawyżoną kwotę, a prawda wyjdzie, na przykład przy rozmowie z referentem albo przy dokumentach, stracisz wiarygodność. Lepiej nie podawać kwoty wcale niż podać fałszywą.

Inne błędy:

  • ostra odmowa: "nie ma Pan prawa o to pytać" zamyka atmosferę rozmowy;
  • podawanie kwoty "z benefitami", żeby wyglądała na wyższą;
  • brak gotowej kwoty oczekiwań, przez co przekierowanie rozmowy nie działa.

Jak wyliczyć kwotę, którą podasz zamiast obecnej pensji, opisujemy w artykule ile chcieć zarabiać. Odpowiedź na trudne pytania o pieniądze przećwiczysz w symulatorze negocjacji Epimoni.


Najczęściej zadawane pytania

Czy rekruter może zapytać, ile zarabiam teraz?

Od 24 grudnia 2025 roku pracodawca nie powinien pytać kandydata o obecne ani poprzednie wynagrodzenie przy rekrutacji do pracy na umowę o pracę. Może natomiast zapytać o twoje oczekiwania finansowe.

Czy odmowa odpowiedzi mi zaszkodzi?

Uprzejme przekierowanie rozmowy na oczekiwania nie powinno zaszkodzić. Rekruterzy znają nowe przepisy i coraz rzadziej zadają to pytanie. Szkodzi raczej ostry ton niż sama odmowa.

Czy mogę sam powiedzieć, ile zarabiam?

Możesz, jeśli to dla ciebie korzystne, na przykład gdy twoja obecna pensja jest wyższa niż widełki nowej firmy i chcesz to zasygnalizować. Pamiętaj tylko, że to twoja decyzja, a nie obowiązek.

Co zrobić, gdy rekruter nalega?

Powtórz spokojnie swoje oczekiwania i dodaj, że to one są właściwym punktem odniesienia dla nowego stanowiska. Jeśli nacisk jest bardzo silny, możesz uprzejmie wspomnieć o przepisach obowiązujących od grudnia 2025 roku.

Przećwicz to w praktyce

Wykorzystaj wskazówki z tego artykułu w darmowym narzędziu Epimoni: Przygotuj negocjacje wynagrodzenia